Siedem godzin w karetce, mimo udaru mózgu. Pan Jan nie przeżył

80-letni pan Jan z Bielawy przez 7 godzin czekał w karetce z udarem mózgu. W tym czasie był wożony od szpitala do szpitala. Najpierw do Świdnicy, następnie Dzierżoniowa, Wałbrzycha i ponownie do Dzierżoniowa. Tam po 20 minutach od przyjęcia pan Jan niestety zmarł. Rodzina zapowiada skargę do RPP…